Aktualności
"Mądrość i Niezłomność" - /Ks. Jan Ślęzak w świetle dokumentów IPN/
.png)
Drodzy Rodacy!
Bardzo gorąco polecam wam artykuł dr Wacław Grzybowski pt. "Mądrość i Niezłomność" Ks. Jan Ślęzak w świetle dokumentów IPN.
Ten zwięzły, jasny i wyjątkowo kompetentny tekst ukazuje postawę ołpińskiego Pasterza w czasach Bieruta i Gomułki, kiedy Kościół zmagał się z prześladowaniami. Ksiądz Jan Ślęzak był inwigilowany, a jego postawa pasterska, decyzje, czyny i słowa podlegały nieustannej obserwacji ze strony współpracowników ubecji – w tym osób z jego najbliższego otoczenia. W najtrudniejszym okresie stalinowskim zachował głęboki spokój, niezłomność ducha i najwyższą roztropność. Ksiądz Ślęzak „komunistów się nie bał, ale ich nie prowokował”.
Dokument wytworzony przez urzędników komunistycznej bezpieki inwigilujących ołpińskiego Proboszcza – znajdujący się dziś w zbiorach IPN i obecnie poddawany analizie – wbrew woli jego autorów – stał się świadectwem niezwykłej mądrości, rozwagi, niezłomności oraz pasterskiej miłości Księdza Ślęzaka do parafian.
Dlaczego poprosiłem Pana Grzybowskiego o napisanie tego tekstu i dedykuję go moim drogim Rodakom? Ponieważ Ksiądz Prałat Jan Ślęzak jest patronem Szkoły Podstawowej w Ołpinach i na dziesięciolecia – a daj Boże, i na stulecia – będzie ukazywany najmłodszym jako wzór prawości, męstwa, odwagi oraz miłości do Boga i ludzi. Nie wolno pozwolić, by na duchowego Patrona dzieci i młodzieży padał choćby najmniejszy cień nieprawych pomówień i podejrzeń.
ks. Józef Augustyn SJ
dr Wacław Grzybowski
"Mądrość i Niezłomność"
Ks. Jan Ślęzak w świetle dokumentów IPN.
-2.jpg)
W 2014 roku dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Ołpinach, Anna Niemiec, zwróciła się do Instytutu Pamięci Narodowej z prośbą o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej oraz wydanie oświadczenia w sprawie braku współpracy księdza Jana Ślęzaka z komunistycznym Urzędem Bezpieczeństwa. Wniosek ten był związany z procedurą nadania ołpińskiej szkole imienia księdza Jana Ślęzaka[1].
W odpowiedzi, 20 marca 2016 roku, dr Maciej Korkuć – naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie – przesłał na adres ołpińskiej placówki formalne oświadczenie:
„W nawiązaniu do Pani pisma z 2014 roku oraz przeprowadzonych po jego wpłynięciu rozmów telefonicznych chcielibyśmy poinformować, że w toku dokonanej przez pracowników Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie kwerendy poświęconej postaci księdza Jana Ślęzaka, nie natrafiono na jakiekolwiek informacje sugerujące działalność agenturalną lub też inne związki księdza Ślęzaka z aparatem bezpieczeństwa PRL. Wprost przeciwnie – odnalezione zostały ślady inwigilacji tej postaci przez komunistyczny aparat represji”.
NIEUDANA PRÓBA PRZYPISANIA WSPÓŁPRACY
Oświadczenie dr. Korkucia nie pozostawia żadnych wątpliwości. Dokumentacja zgromadzona przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, zatytułowana Teczka ewidencji operacyjnej na księdza Ślęzak Jan numer 26483, stanowi przekonującą podstawę wniosku zawartego w owym oświadczeniu. Brak w niej rejestracji w charakterze tajnego współpracownika lub tzw. kontaktu operacyjnego, czyli udokumentowanej informacji o podjęciu przez duchownego współpracy oraz o nadaniu mu pseudonimu. Z dokumentów jednoznacznie wynika, że ksiądz Ślęzak nigdy nie podjął współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. W teczce brakuje również karty rejestracyjnej oraz donosów agenturalnych.
Gdy funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa nie mógł zwerbować duchownego ani nadać mu pseudonimu, nierzadko rejestrował go bez jego wiedzy w celach operacyjnych (np. jako kontakt operacyjny lub osobę inwigilowaną). Pretekstem do takiej rejestracji mogła być nawet luźna rozmowa z księdzem, któremu ubek przedstawiał się na przykład jako urzędnik Wydziału do spraw Wyznań. Treść sporządzanej dokumentacji zależała głównie od pomysłowości i inicjatywy samego funkcjonariusza i często nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. Była to powszechna, komunistyczna metoda rejestrowania duchownych bez ich wiedzy i zgody na jakąkolwiek współpracę.
W ten sposób funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa tworzyli karty i teczki rejestracyjne, którymi wykazywali się przed przełożonymi. Dokumenty te były skrzętnie przechowywane w archiwach, przy czym nikt nie weryfikował rzetelności meldunków składanych przez terenowych esbeków. Oficer w terenie miał decydujący wpływ na formę i treść dokumentacji przesyłanej do wyższych instancji lub przekazywanej Wydziałowi do spraw Wyznań. Państwowy aparat wyznaniowy wykorzystywał z kolei te materiały do szczegółowej kontroli inwigilowanego kapłana – analizowano jego działalność, stosunek do władzy, wpływ na wiernych oraz poszukiwano ewentualnych kompromitujących materiałów, które mogłyby posłużyć jako hak szantażowy przy próbie werbunku.
.jpg)
Należy jednak wyraźnie podkreślić, że w dokumentacji dotyczącej księdza Ślęzaka nie istnieje jakakolwiek kartoteka rejestracyjna świadcząca o agenturalnym charakterze relacji. W aktach Urzędu Bezpieczeństwa nie ma również żadnego śladu ani sygnatury wskazującej na jej istnienie w przeszłości. Gdyby taka kartoteka istniała i uległa komisyjnemu zniszczeniu, w teczce ewidencji operacyjnej pozostałby po niej ślad w postaci dawnego numeru rejestracyjnego.
Jedynie na stronie 23 akt znajduje się tzw. karta rejestracyjna sporządzona w grudniu 1963 roku przez Służbę Bezpieczeństwa. Karta rejestracyjna ma jednak charakter wyłącznie ewidencyjny (inwigilacyjny) i została założona bez wiedzy oraz zgody duchownego, o czym świadczy brak jego podpisu. W archiwach nie istnieje również teczka pracy zawierająca donosy lub opisy zadań realizowanych na zlecenie bezpieki. W zgromadzonych materiałach nie ma najmniejszego śladu podjęcia współpracy przez księdza Ślęzaka.
Zapis znajdujący się w tajnym Kwestionariuszu Personalnym Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Jaśle, mówiący o rzekomej współpracy księdza z Urzędem Bezpieczeństwa, jak wynika z analizy całego materiału, stanowił bezpodstawny wpis funkcjonariusza, który samowolnie przypisał duchownemu rolę tajnego współpracownika. Jest to jedyna tego typu wzmianka w całym, liczącym 60 stron dokumencie. Autor notatki, chorąży Władysław Gajda, twierdzi, że:
„Ksiądz Jan Ślęzak był pozyskiwany przez b. Szefa Pud/sBP Jasło por. Mietko w latach 1950. Na współpracę wyraził zgodę. Przez około roku czasu nie była utrzymywana z nim łączność i po ponownym nawiązaniu współpracy – odmówił dalszej współpracy”[2].
Wobec braku jakichkolwiek śladów współpracy księdza Jana z Urzędem Bezpieczeństwa jest oczywiste, że fragment dokumentu mówiący o „wyrażeniu zgody na współpracę” oraz „ponownym nawiązaniu współpracy” stanowi bezpodstawne fałszerstwo. Była to biurokratyczna, zakłamana twórczość, którą funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa uprawiał, aby – jak można domniemywać – wykazać się sukcesami operacyjnymi przed przełożonymi.
Funkcjonariusz porucznik Mietko mianem „zgody na współpracę” określił samą rozmowę z księdzem Ślęzakiem, by następnie wykorzystać ją przeciwko duchownemu. Z kolei sformułowanie o „nieutrzymywaniu łączności” w rzeczywistości oznaczało, że już po pierwszym kontakcie bezpieka przekonała się o nieustępliwości proboszcza z Ołpin i jego oporze wobec wszelkich prób werbunku.
Potwierdza to wewnętrzna sprzeczność zawarta w cytowanej notatce: „po ponownym nawiązaniu współpracy – odmówił dalszej współpracy”. Rzekome „nawiązanie współpracy” było w rzeczywistości jedynie kolejną próbą podjętą przez porucznika Mietkę, mającą na celu wysondowanie postawy duchownego. Próba ta zakończyła się jednak kategoryczną odmową ze strony proboszcza.
PORTRET KSIĘDZA JANA ŚLĘZAKA

Treść notatki pozostaje w sprzeczności również z Charakterystyką księdza Ślęzaka sporządzoną w 1953 roku, która znajduje się w teczce ewidencji operacyjnej. Dokument ten przedstawia duchownego jako współzałożyciela Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Ustalenia zawarte w Charakterystyce wykraczają poza protokół przesłuchania księdza Jana oraz zeznania dwóch innych mieszkańców Ołpin działających w tej antykomunistycznej organizacji – Józefa Mitoraja i Władysława Stanuli. Liczne zarzuty i informacje przekazywane funkcjonariuszowi Urzędu Bezpieczeństwa przez tajnych współpracowników świadczą o narastającym osaczaniu księdza Ślęzaka przez komunistyczny aparat represji.
Charakter niektórych informacji pozyskiwanych przez Urząd Bezpieczeństwa – zwłaszcza dotyczących spotkań z działaczami Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – świadczy o tym, że pochodziły one od osób z bliskiego otoczenia księdza Ślęzaka. Donosy te zawierały jednak nieprawdziwe dane.
Co więcej, sam Kwestionariusz Personalny zawiera wewnętrznie sprzeczne ustalenia. Z jednej strony ksiądz Jan ma być rzekomo inicjatorem działalności antypaństwowej w Ołpinach, z drugiej zaś – człowiekiem o wielkim zaangażowaniu społecznym, jednoczącym lokalną społeczność wokół konkretnych inicjatyw. Kwestionariusz Personalny tworzy złożony portret księdza Jana, który uzupełniają doniesienia o jego działaniach na rzecz poprawy trudnej, powojennej sytuacji parafian. Działalność tę funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa błędnie interpretowali jako prospołeczną i propaństwową „agitację”.
W rzeczywistości była to jednak prosta empatia kapłana żyjącego blisko ludzi cierpiących z powodu powojennej biedy oraz wyzysku ze strony przedstawicieli państwa – tego samego, na rzecz którego ksiądz Ślęzak miałby rzekomo agitować. W Kwestionariuszu Personalnym znajdują się fragmenty stanowiące wręcz swoistą pochwałę jego gospodarności:
„W wyniku jego pracy społecznej i agitacji naprawiono nawierzchnie drogi, uruchomiono linię PKS. Wybudowano Spółdzielczy Ośrodek Zdrowia. Rozpoczęto budowę domu ludowego. Prowadził i nadal agituje ludność do czynów społecznych, zbiorowej dostawy zboża itp. Był współorganizatorem powstania i umaszynowienia kółka rolniczego. I na tym odcinku przejawia nadal aktywną działalność”[3].
W tym miejscu donos funkcjonariusza wbrew intencjom autora przeobraża się w uznanie dla zasług duchownego. Z podejrzliwością funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa notowali szeroki krąg jego przyjaciół pośród duchowieństwa, wiernych świeckich i wspólnot zakonnych – w tym „stosunek przyjacielsko-korespondencyjny” z księżmi, którzy dawniej pracowali w jego parafii jako wikariusze. Odnotowywano również znajomości z tzw. elementem kułackim. Wszystko to dopełnia duchowy portret tego kapłana.
NIEZŁOMNA POSTAWA PROBOSZCZA
Pierwsza strona teczki ewidencji operacyjnej zawiera notatkę z lutego 1970 roku, która doskonale ilustruje postawę księdza Ślęzaka:
„Przed uroczystościami nawiedzenia apelował do wiernych na kazaniu, by nie bali się jechać w dniu nawiedzenia na koniach, gdyż za zorganizowanie banderii dotychczas władze nikogo nie ukarały. W związku z tym została zorganizowana banderia w ilości 80 koni”[4].

Ksiądz Ślęzak był daleki od uległości wobec władzy i od gaszenia ducha w swoich parafianach. Spotkania z byłymi żołnierzami Armii Krajowej w latach 1945–1946, wyolbrzymione w donosach do rangi inicjatywy antypaństwowej, ujawniały jego głębokie zrozumienie dla spraw polskich. Jednocześnie, gdy sytuacja stawała się zbyt niebezpieczna, dbał o to, by nie narażać wiernych ani siebie na represje ze strony aparatu bezpieczeństwa.
Wbrew intencjom bezpieki dokumenty przechowywane w jej archiwach kreślą budujący obraz duchownego. Jego działania na rzecz parafian były odczytywane powierzchownie i błędnie interpretowane jako objaw współpracy z reżimem. Rzeczywistość była jednak inna: ksiądz Ślęzak nie bał się komunistów, ale też ich nie prowokował.
Ostatecznie zwyciężyła niezłomna postawa proboszcza. W 1961 roku inwigilacja jego osoby została formalnie zakończona[5]. Choć w 1963 roku – bez wiedzy i zgody księdza – sporządzono kartę rejestracyjną, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa powrócili do niej dopiero w 1970 roku przy okazji nawiedzenia ołpińskiej parafii przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej.
[1] Dr Wacław Grzybowski – doktor nauk humanistycznych, wykładowca akademicki, analityk tekstów źródłowych. W swoich publikacjach zajmował się m.in. historią polityczną, relacjami państwo–Kościół oraz analizą raportów wywiadowczych.
[2] AIPN Rz, 070/79, sygn. 13704/II, k. 20.
[3] Tamże.
[4] Tamże.
[5] Tamże, s. 44-45.





